KIKO MILANO EYESHADOW zakupy na kikocosmetics  

Od jakiegoś czasu w naszym kraju bardzo popularna stała się marka kosmetyczna Kiko.

Kiko Milano powstała w 1997 r. Jest to włoska marka profesjonalnych kosmetyków do makijażu i pielęgnacji skóry. Poprzez swoją szeroką i różnorodną gamę produktów każda kobieta znajdzie coś dla siebie. Asortyment kosmetyków jest dość szeroki samych lakierów z podstawowej serii nail lacquer jest aż 154 kolory. Cienie do powiek występują w 48 kolorach, zaś wypiekane w 44. Kiko posiada w swojej ofercie cienie z systemem „click” są to wymienne wkłady w 98 kolorach. Asortyment jest przeogromny, do tego dochodzą inne kosmetyki do makijażu, akcesoria i serie limitowane kosmetyków.

Kiko posiadają wysokiej jakości kosmetyki w przystępnych cenach. Mottem przewodnim kiko jest cytat „Be what you want to be” także do dzieła.

Pierwszy Salon Kiko w Polsce otworzono w listopadzie 2014r. z CH Arkadia w Warszawie.

Ja na kosmetyki Kiko trafiłam będąc w Mediolanie w czerwcu 2014r.

Wtedy zakupiłam cienie do powiek eyeshadow nr 129 i 134, cień wypiekany colour sphere eyeshadow nr 04, 27, bazę pod cienie do powiek eye base primer, lakier do paznokci nail lacquer nr 371, błyszczyk do ust supergloss nr 105 pearly salon pink, pomadkę ultra glossy stylo nr 802 nude, pomadka smart lipstick nr 918 classic rose, oraz dwa cienie w kremie z limitowanej edycji colour shock long lasting eyeshadows nr 100 i 105.

Jak zobaczyłam te wszystkie kolorowe kosmetyki oszalałam, było ich tyle, że mogłabym tam stać godzinami. Niestety miałam tylko 30 min na podjęcie decyzji.Gdybym była sama to wybierałabym pół dnia, jednak znajomi mnie poganiali i wzięłam  tylko lakier dwa cienie wypiekane  i bazę. Chciałam więcej i więcej, na lotnisku na szczęście również znajdował się sklep Kiko i wtedy dokupiłam pozostałe kosmetyki.

   

 

Ceny we Włoszech są bardzo niskie, u nas w Polsce niestety jest to zawyżone. Lakiery do paznokci podstawowej wersji kosztowały 1,90 euro, cienie 2,90 euro, cienie wypiekane były droższe w granicach 5 lub 6 euro, baza pod cienie do powiek ok. 7 euro. Cienie z limitowanej edycji to koszt za szt. ok. 5 euro. Nie wiem jak teraz wygląda sytuacja z cenami, czy nadal są takie same, czy wzrosły. Najlepszym sposobem jest wycieczka do Mediolanu na zwiedzanie, a przy okazji odwiedziny w KIKO :)

  

Niedawno natknęłam się na stronę kikocosmetick.pl, która jest tłumaczona na język polski i za zakupy płacimy tam w naszej walucie PLN. Strona obsługuje aż 14 krajów, wysyłka produktów następuje z Włoch. Do wyboru mamy kategorie makijaż, pielęgnacja skóry, akcesoria, przeceny, promocje, nowości i edycje limitowane. Bardzo podoba mi się to rozwiązanie, znacznie ułatwia to wyszukiwanie produktu.

Minimalne zamówienie ze strony musi przekroczyć kwotę 105zł. Przesyłka jest dość droga, gdy zamówienie jest poniżej 205 zł za wysyłkę płacimy 29zł (Swiss Post) i 46zł (kurier UPS). Powyżej 205 zł koszt wynosi 4zł dla poczty i 21 zł dla kuriera. Czas dostawy przy wyborze poczty 7-8dni, zaś przy kuriwrze 3-5 dni. Sposoby płatności to karta kredytowa, PayPal, płatność przy odbiorze lub Soft Banking. Szkoda, że nie ma możliwości płatności przelewem.

Ja skorzystałam z darmowej wysyłki z kodem LOVEAFFAIR ważnym do 28 lutego.

Zamówienie złożyłam 16.02, a przesyłkę otrzymałam 20.02, więc bardzo szybko zwłaszcza, że wysyłka nastąpiła z Włoch.

Na co się skusiłam?

Zakupiłam dwie palety na cienie, oraz 6 cieni.

  

Eye clicks to paleta na 9 cieni do powiek z serii infinity eyeshadow i infinity sparkle. Jej regularna cena to 45 zł, po przecienie zapłaciłam za jedną sztukę 19,90 zł. Paleta jest sporej wielkości, pomieściłaby ok. 30-40 małych okrągłych cieni z inglota lub kobo. Dla mnie paleta jest wykonana z dość kiepskiej jakości plastiku, plus za zamknięcie na magnes, jednak nie jest tak poręczna jak paleta z inglota. Minus, że pozostawia ślady po palacach, tak jak w przypadku palety do cieni kobo. Za 20zł warto kupić, jednak ceny regularnej 45zł nie jest warta.

Paleta nie jest wyposażona w magnes, posiada system „click” cienie łatwo się wkłada i wyjmuje. Wystarczy podważyć paznokciem, lub ostrym narzędziem.

Cienie zamówiłam z serii infinity eyeshadow regularna ich cena to 25 zł, ja zapłaciłam 11,90. Cień ma dużą pojemność, średnica jest większa od cieni z inglota.

Cienie zapakowane są w tekturowe opakowanie, po ich wyjęciu znajdują się w plastikowym opakowaniu zamknięte transparentnym wieczkiem.

Na każdym cieniu wytłoczone jest logo matki. Cień na spodzie posiada dwie naklejki, jedna do umieszczenia na palecie, aby bez jego wyjmowania wiedzieć serię i nr koloru.

Kolory cieni które wybrałam:

216, 233, 234, 239, 241, 243

            

Sugerowałam się tylko i wyłącznie zdjęciami z internetu. Nie miałam możliwości zobaczenia kolorów na żywo w Warszawie.

Do palety dołączyłam dwa cienie z paese i magnes, aby się na nim trzymały.

Jeżeli chodzi o kosmetyki kiko mogę się już o nich wypowiedzieć, gdyż dość długo testowałam bazę pod cienie, pomadki, błyszczyk, cienie do powiek i lakier do paznokci.

Cienie są bardzo dobrze napigmentowane, zwłaszcza te ciemne odcienie, jasne mają słabszą pigmentację. Cienie wypiekane posiadają dużą ilość rozświetlających i iskrzących drobinek, nie jest to brokat, są niesamowite w każdym calu, pięknie wyglądają na sucho i na mokro. Trzymają się również bardzo dobrze, nie wchodzą w załamania, łatwo się z nimi pracuje, blendowanie to czysta przyjemność. Podobają mi się cienie w kremie z limitowanej edycji, po nałożeniu cienie zastygają, nie da się ich rozmazać, tarcie dłonią nie ściera ich. Baza pod cienie do powiek zachwyciła mnie najbardziej ze wszystkich tych kosmetyków, dlaczego? Za tak małe pieniądze mamy bardzo dobrej jakości produkt, cienie utrzymują się cały dzień, a baza ujednolica kolor powieki, dzięki delikatnemu odcieniu beżu. Recenzja o bazach już niedługo na blogu, więc tam porównam bazę Kiko z innymi bazami. W lecie zachwycił mnie błyszczyk do ust, zakochałam się w nim i na pewno kupię ponownie, piękny kolor, świetnie mieni się w słońcu i sztucznym świetle, posiada złote drobinki, nie wysusza ust i dość długo się utrzymuje.  Lakier do paznokci też bardzo lubię, obecnie moje paznokcie się łamią i stosuję kurację bez lakierów i odżywek na samym suplemencie może to mi je jakoś wzmocni.

Ja polecam kosmetyki Kiko, są dobre jakościowo i tanie. Wypowiadam się tylko na podstawie tych produktów, które testowałam, także nie wiem jak sprawdzą się podkłady czy pudry. Akcesoria, czyli pędzle tylko dotykałam i nie skusiły mnie do zakupu.

Makijaż wykonany cieniami kiko

  

Kliknij na zdjęcia w celu ich powiększenia

A wy używacie kosmetyków Kiko?Jakie są wasze ulubione? Pozdrawiam i dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :*