Hej dziewczyny!

Z uwagi na słoneczną pogodę przychodzę do was z wiosennym makijażem wykonanym paletką my secret- hot colors.


W paletce znajdują się cztery matowe cienie w neonowych odcieniach żółty, pomarańcz, róż i niebieski. Łączna waga to 4g, także każdy cień ma 1g pojemności, ważne 12 miesięcy od otwarcia.
Cienie mają bardzo intensywne kolory, pigmentacja jest doskonała, konsystencja dość sucha, jednak dobrze mi się z nimi pracowało. Cienie nadają się do nakładania na mokro, z pomocą duraline można wyczarować piękną kreskę na powiece.
To mój drugi makijaż wykonany tymi cieniami, a zużycie jest praktycznie niewidoczne.
Cienie są bardzo wydajne, lepiej jest nabrać mniej, niż za dużo, bo można zrobić nimi plamę.

Obecnie do Drogerii Natura weszły dwie nowe neonowe palety, ja jednak się nie skusiłam, gdyż mam podobne kolory cieni innych firm.

W makijażu wykorzystałam wszystkie cztery kolory cieni, zaczynając od koloru fluożółtego, a kończąc na kolorze fluoniebieskim, do całości dodałam czarny cień, a na dolną powiekę soczystą zieleń.

Całość wzmocniłam czarną kreską, rzęsami od Ardell demi wispies, oraz dodałam glitter mac kolor reflects antique gold- piękne stare złoto z milionem świecących drobinek. Kolor pokochałam jak tylko go zobaczyłam.

 

 

 

 

 

Użyte kosmetyki:

podkład make up atelier paris – 2Y
baza pod podkład chanel soleil tan
korektor mac prolongwear nc20
puder transparentny kryolan
brązer kobo nr 308
róż essence marble mania
eyeliner maybelline lasting drama black
tusz do rzęs bourjois volume glamour black
rzęsy Ardell demi wispies
essence zestaw do brwi
mac glitter reflects antique gold
cienie my secret hot colors
cień zielony sephora
pomadka inglot lip paint nr 53

 

Najwyższy czas na tak kolorowe makijaże, a wy w jakich kolorach czujecie się najlepiej?

Pozdrawiam i dziękuję za każdy komentarz :*